...BO ŻYCIE TO NIEUSTAJĄCA PRZYGODA...
| < Styczeń 2007 > |
Pn Wt Śr Cz Pt So N
1 2 3 4 5 6 7
8 9 10 11 12 13 14
15 16 17 18 19 20 21
22 23 24 25 26 27 28
29 30 31        
Popieram Kodeks Blogerów
środa, 31 stycznia 2007
Wypłata...
Dostałam wypłatę...955,50 zł...tak zostaje wyceniona co miesiąc moja matura, studia wyższe oraz podyplomowe...wyjebiście...a oni się kurwa dziwią, że młodzi im emigrują...jakby mieli żyć za mniej niż tysiaka miesięcznie też by spierdalali...taaaa...a mnie tu trzyma rodzina, moje miasto, moje miejsca, to, że jestem u siebie...się robię na starość sentymentalna psia jego mać...
niedziela, 28 stycznia 2007
Jest dobrze czyli jest źle...
No to wyjaśniłyśmy sobie z Długą to i owo...ulżyło mi, ale też spotęgowało dziwne uczucie i te cholerne motyle w brzuchu...taaaaa....ciekawe co z Czarną? Z nią to już kompletnie kontakt zatraciłam...a przyjaźnimi się 20 lat....kawał czasu, wspólnych wspomnień, zdarzeń, smutków i starczyło, że wyjechała do Warszawki, a już się jej światopogląd zmienił, przeżywa drugą młodość psia jego mać! Pracować nie musi, bo rodzice dobrze zarabiają, po skończeniu studiów na studium policealne poszła! Tak tak. Wcale mi się nie pokręciła na studium...i praca na nią czeka...a ja kurwa rok szukałam...i generalnie dyplom magistra oraz studiów podyplomowych to nawet do podtarcia tyłka nie mogę użyć, bo za twarda okładka...Ale co ja się unoszę ważne, że zdrowa jestem na ciele bo z psyche gorzej :) nikt przecież nie jest doskonały nie?
sobota, 27 stycznia 2007
Pierwszy wpis...
No to...ten tego...zaczęło się...mam nadzieje, że tym razem na dłużej pozostanę przy swoim blogu, bo ciągłe zakładanie i kasowanie z tak dużą częstotliwością zaczyna powodować u mnie dysonas poznawczy...
14:56, jonesowa
Link Dodaj komentarz »